Portalspozywczy.pl przeprowadził wywiad z Prezes Agencji Polsko-Bałkańskiej Współpracy Gospodarczej -   Wiolettą Zasępa

.

Niemal połowa żywności w Chorwacji pochodzi z importu

W Chorwacji żywność jest nawet do 40 proc. droższa niż w Polsce, co pozwala polskim eksporterom na uzyskiwanie wysokich marż. Pomimo, iż po wejściu kraju do UE sytuacja z pewnością ulegnie zmianie i żywność potanieje, szacuje się, że na półkach w sklepach stosunek produktów krajowych do zagranicznych będzie wynosił 40 do 60 procent na korzyść tych ostatnich - mówi Wioletta Zasępa, prezes Agencji Polsko-Chorwackiej Współpracy Gospodarczej.

Jej zdaniem, wejście Chorwacji do Unii Europejskiej otwiera nowe szanse na współprace w handlu zagranicznym. - Zmiany wymuszone procesem dostosowywania chorwackiej gospodarki do wymogów UE - redukcja ceł, swobodny przepływ towarów i usług, redukcja pomocy państwa dla różnych sektorów gospodarki, są z pewnością czynnikami, które sprzyjają możliwości wzrostu eksportu - mówi.

Zwraca uwagę, że Chorwacja importuje ok. 40 - 45 proc. produktów spożywczych, podczas gdy średnia europejska to ok. 8 proc. W 2012 r. importowała żywność za 2,5 mld dolarów.

- Z powodu słabej kondycji chorwackiego rolnictwa kraj zmuszony jest importować przede wszystkim mięso i mleko, ale to nie wszystko: wołowinę z Argentyny, Polski, Serbii, USA, Urugwaju, Nowej Zelandii, Holandii, wieprzowinę z Danii, Hiszpanii, Chile, Niemiec, mleko i śmietanę z Czech, Estonii, Łotwy, Litwy, Węgier, Francji, Słowacji, Chin, owoce i warzywa z Maroka, Tunezji, Cypru, Czarnogóry, Kosowa, Albanii, Indiach, Turcji. To tylko niektóre przykłady - mówi Wioletta Zasępa.

Dodatkowo, Chorwacja może też być interesująca dla polskich firm, jako rynek umożliwiający ekspansję do innych państw bałkańskich. Kraj tej jest bardzo ważnym partnerem handlowym i inwestorem w Bośni i Hercegowinie z uwagi na mieszkających tam Chorwatów i ich ścisłe związki z Chorwacją.

Autor: portalspozywczy.pl, Paulina Bełżecka

http://www.portalspozywczy.pl/technologie/wiadomos...